Ilustracja przedstawiająca kobietę z płodem, z widocznymi komórkami przemieszczającymi się z łożyska do różnych organów matki, w tym serca i mózgu.
Ilustracja przedstawiająca kobietę z płodem, z widocznymi komórkami przemieszczającymi się z łożyska do różnych organów matki, w tym serca i mózgu.

Komórki dziecka mogą żyć w ciele matki przez dziesięciolecia, co daje nowy wymiar więzi biologicznej – warto wiedzieć osobie, która śledzi rozwój nauki o ciąży.

„Noszę dziecko w sercu” – to nie metafora Przebieg historii i kluczowe fakty

Odkrycie pokazuje, że powiedzenie „noszę dziecko w sercu” ma podłoże biologiczne. Już od siódmego tygodnia ciąży komórki płodu przenikają przez łożysko do organizmu matki i mogą w nim przeżyć całe dekady. Zjawisko to, znane jako mikrochimeryzm, odkryto w latach 90., ale dopiero teraz docenia się jego znaczenie. Komórki potomstwa osiedlają się nie tylko we krwi, ale także w sercu, wątrobie, tarczycy, skórze, piersiach i nawet w mózgu matki. Badania wykazały, że u 94-letniej kobiety w mózgu znaleziono komórki jej syna, którego nosiła pod sercem wiele lat wcześniej.

Fakty

  • Podczas ciąży komórki płodu przenikają do organizmu matki już od siódmego tygodnia.
  • Komórki te mogą przeżywać w ciele matki przez dziesięciolecia – nawet w mózgu.
  • Zjawisko to nazywa się mikrochimeryzmem i zostało potwierdzone m.in. u 94-letniej kobiety, u której znaleziono DNA syna.
  • Komórki osiedlają się w różnych organach: sercu, wątrobie, tarczycy, skórze, piersiach i mózgu.
  • Ekspertka Agnieszka Szuster-Ciesielska podkreśla, że komórki czasem pomagają, a czasem wywołują choroby.

Wizualne wyjaśnienie wiadomości od Canto. Narzędzia AI mogą pomagać w produkcji. Polityka redakcyjna