
Codzienne użycie AI w urzędach bez jasnych zasad daje trochę wspólnego kontekstu znajomemu, który śledzi cyfryzację administracji.

AI w urzędach bez zasad Przebieg historii i kluczowe fakty
W polskich urzędach coraz powszechniej wykorzystuje się sztuczną inteligencję, choć brakuje jasnych przepisów regulujących jej użycie. Zgodnie z raportem NASK, aż 77 procent urzędników ma styczność z AI co najmniej raz dziennie, głównie do wyszukiwania informacji i redagowania dokumentów. Pomimo zwiększonej efektywności, urzędnicy nadal ponoszą pełną odpowiedzialność za błędy, nawet jeśli zostały popełnione przy użyciu algorytmów.
Wykorzystanie AI napotyka na barierę RODO — urzędnicy nie mogą przekazywać poufnych danych obywateli do publicznych modeli. Bez bezpiecznych, dedykowanych systemów automatyzacja trudniejszych zadań nie może się rozwinąć. W odpowiedzi na to zjawisko rząd uruchomił szeroki audyt w urzędach, by zmapować, w jaki sposób AI jest obecnie używana.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji pracuje nad specjalnymi ramami prawnymi dla służb cywilnych, a Kancelaria Prezesa Rady Ministrów planuje centralne szkolenia. Tymczasem szefowa służby cywilnej przypomina, że korzystanie z AI bez zachowania ostrożności może wiązać się z konsekwencjami dyscyplinarnymi.
Fakty
- 77% ankietowanych urzędników korzysta z AI co najmniej raz dziennie.
- 59% używa AI do wyszukiwania faktów, 46% do redagowania dokumentów.
- Wykorzystywanie AI nie zwalnia urzędników z odpowiedzialności za błędy.
- RODO zabrania przekazywania poufnych danych do publicznych modeli AI.
- MSWiA prowadzi audyt wykorzystania AI w urzędach przed opracowaniem nowych przepisów.
Wizualne wyjaśnienie wiadomości od Canto. Narzędzia AI mogą pomagać w produkcji. Polityka redakcyjna





