Ilustracja przedstawiająca konflikt między ikonami Apple i OpenAI, z iPhone'em po jednej stronie i ChatGPT po drugiej, z symbolem sądu w tle.
Ilustracja przedstawiająca konflikt między ikonami Apple i OpenAI, z iPhone'em po jednej stronie i ChatGPT po drugiej, z symbolem sądu w tle.

To nie tylko kwestia dostępu do Siri, ale także tego, kto decyduje o przyszłości AI w smartfonach — przydatny kontekst dla kolegi, który śledzi rynek technologiczny.

OpenAI vs Apple: kto kontroluje AI w telefonie? Przebieg historii i kluczowe fakty

Relacja między Apple a OpenAI, początkowo obiecująca, zaczyna się rozpadać. Choć ChatGPT trafił do urządzeń Apple jako część Apple Intelligence, jego rola została ograniczona do dodatkowej funkcji wymagającej aktywacji i potwierdzenia przesyłania danych. Dla OpenAI oznacza to brak oczekiwanego skoku subskrypcyjnego i niską widoczność w kluczowym ekosystemie. Tymczasem Apple poszerza współpracę o inne modele AI, w tym Google Gemini i Anthropic Claude, co obniża status OpenAI do poziomu jednego z wielu dostawców. Firma z San Francisco rozważa kroki prawne, argumentując, że umowa zakładała szerszą integrację. Spór toczy się nie tylko o technologię, ale o kontrolę nad warstwą dostępu do AI w smartfonach — kluczowym punkcie kontaktu z użytkownikiem. Długofalowo chodzi o to, kto będzie decydował, jak AI wchodzi w codzienne życie miliardów ludzi.

Fakty

  • W 2024 roku Apple i OpenAI zawarły partnerstwo umożliwiające integrację ChatGPT z urządzeniami Apple.
  • ChatGPT w Apple Intelligence działa jako dodatek do Siri, Writing Tools i Visual Intelligence, ale jest domyślnie wyłączony i wymaga potwierdzenia przesyłania danych.
  • Apple zawarło umowę z Google, by Gemini wspierał nową wersję Siri, a iOS 27 ma wspierać także modele od Anthropic.
  • OpenAI rozważa kroki prawne, argumentując, że ograniczona integracja narusza umowę i szkodzi subskrypcyjnym planom.
  • Długofalowy spór dotyczy kontroli nad warstwą dostępu do AI w urządzeniach mobilnych.

Wizualne wyjaśnienie wiadomości od Canto. Narzędzia AI mogą pomagać w produkcji. Polityka redakcyjna