
Wysokość podatku daje konkretny obraz presji na sektor energetyczny, co może być istotne dla kolegi inwestora śledzącego rynki giełdowe.

Nowy podatek uderza w Orlen i Unimot Przebieg historii i kluczowe fakty
Rząd Polski przygotowuje nowy podatek od nadzwyczajnych zysków (tzw. windfall tax) dla firm zajmujących się wytwarzaniem i obrotem paliw ciekłych. Podstawa opodatkowania ma obejmować przychody przekraczające poziom wyliczony na podstawie średniej marży sprzedaży z 2025 roku powiększonej o 20 proc. Stawka podatku wyniesie 75 proc. nadwyżki, co ma odzwierciedlać skalę nieoczekiwanych korzyści, pozostawiając firmom część zysków.
W pierwszych szacunkach Trigon DM wskazuje, że Orlen mógłby zapłacić ok. 6 mld zł (5,2 zł na akcję), a Unimot — 60–200 mln zł (7–24 zł na akcję), przy obecnym makrodo końca roku. Górna granica wpływów dla budżetu z tego tytułu w 2026 roku może sięgnąć 14,4 mld zł, co odpowiada łącznemu ubytkowi przychodów z obniżonego VAT-u i akcyzy w paliwach.
Unimot, choć mniej medialny niż Orlen, jest istotnym graczem — zajmuje się importem, dystrybucją paliw i rozwija sieć stacji AVIA w Polsce i Ukrainie. Firma inwestuje też w OZE, m.in. fotowoltaikę. Decyzja o podatku wywołała różne reakcje na giełdzie: akcje Unimotu spadły o ponad 5 proc., podczas gdy akcje Orlenu wzrosły o ok. 2 proc.
Fakty
- Rząd wprowadza podatek od nadzwyczajnych zysków z paliw ciekłych o stawce 75% nadwyżki przychodów ponad marżę z 2025 roku powiększoną o 20%.
- Szacunki Trigon DM wskazują, że Orlen mógłby zapłacić ok. 6 mld zł, a Unimot 60–200 mln zł w 2026 roku.
- Górna granica wpływów z podatku dla budżetu może wynieść 14,4 mld zł, odpowiadając ubytkom z obniżonego VAT-u i akcyzy w paliwach w 2026 r.
- Akcje Unimotu spadły o ponad 5% po ogłoszeniach, podczas gdy akcje Orlenu wzrosły o ok. 2%.
Wizualne wyjaśnienie wiadomości od Canto. Narzędzia AI mogą pomagać w produkcji. Polityka redakcyjna





