
Niskie ceny masła w dyskontach mogą zaburzać rynek, co długofalowo wpłynie na konsumentów — warto wiedzieć temu, kto regularnie robi zakupy w tych sieciach.

Awantura o ceny masła w dyskontach Przebieg historii i kluczowe fakty
Krajowy Związek Rewizyjny Spółdzielni Spożywców „Społem” złożył zawiadomienie do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) ws. praktyk cenowych Biedronki i Lidla. Chodzi o promocje na masło, które – według związku – są prowadzone poniżej rzeczywistej ceny zakupu. W ostatnich trzech miesiącach obie sieci oferowały masło w cenie od 0,99 do 1,99 zł za kostkę 200 g, co daje cenę 4,95–9,95 zł/kg. Tymczasem uzasadniona cena detaliczna powinna wynosić 25–35 zł/kg.
Społem argumentuje, że tak niskie ceny są możliwe tylko przy dodatkowych warunkach, np. zakupie kilku sztuk lub korzystaniu z aplikacji. Te działania mają przyciągać klientów, ale jednocześnie zaburzają mechanizmy rynkowe. Małe sklepy nie są w stanie konkurować z takimi ofertami, co może prowadzić do ich wycofywania z rynku.
Związek obawia się, że eliminacja mniejszych graczy spowoduje długofalowy wzrost cen masła. UOKiK ma zbadać, czy praktyki dyskontów nie naruszają zasad uczciwej konkurencji i interesów konsumentów. W toku postępowania wyjaśniającego może zostać przeanalizowany stosunek cen detalicznych do cen zakupu produktu.
Fakty
- KZSRSS „Społem” zawiadomił UOKiK o podejrzeniu sprzedaży masła poniżej ceny zakupu w Lidlu i Biedronce
- W promocjach masło w tych sieciach kosztowało 0,99–1,99 zł za kostkę 200 g (4,95–9,95 zł/kg)
- Uzasadniona cena detaliczna masła to 25–35 zł/kg według związku
- Społem twierdzi, że niskie ceny zaburzają rynek i mogą prowadzić do wzrostu cen po wyeliminowaniu konkurencji
- UOKiK może zbadać stosunek cen detalicznych do cen zakupu produktu
Wizualne wyjaśnienie wiadomości od Canto. Narzędzia AI mogą pomagać w produkcji. Polityka redakcyjna





