
Refleksja Piesiewicza nad prawdą w obrazie daje coś więcej niż sentymentalny przypomnienie — to kontekst dla kolegi, który pamięta czasy kinowych przełomów.

Ostatnie słowa Piesiewicza o Kieślowskim Przebieg historii i kluczowe fakty
W październiku 2024 roku w Małopolskim Ogrodzie Sztuki w Krakowie odbył się wyjątkowy wieczór z Krzysztofem Piesiewiczem — współtwórcą kluczowych dzieł Krzysztofa Kieślowskiego, w tym „Dekalogu” i „Krótkiego filmu o zabijaniu”. Wydarzenie, zaplanowane w ramach cyklu „Przywrócone arcydzieła”, okazało się ostatnim publicznym wystąpieniem Piesiewicza. Podczas rozmowy po seansie filmu padły głębokie refleksje nad naturą kina, odpowiedzialnością artysty i emocjonalnym ciężarem tworzenia dzieł, które poruszają granice wyobraźni i rzeczywistości.
Piesiewicz ujawnił, że do dziś nie potrafi obejrzeć „Krótkiego filmu o zabijaniu”, ponieważ nadal kosztuje go to zbyt wiele emocjonalnie. Podkreślił, że choć film skupia się na mordercy, to to kreacja adwokata, wcielona przez Krzysztofa Globisza, nadała mu prawdziwą głębię. Uważa, że postać ta reprezentowała pokolenie, które bez wahania odróżniało dobro od zła. Wspomniał też o inspiracjach — od „Nocnego kowboja” po techniczne szczegóły, jak taśmy ORWO, które nadały filmowi charakterystyczny wygląd.
Rozmowa dotknęła też szerszego kontekstu — od odkryć aktorskich po trwanie dziedzictwa Kieślowskiego na świecie. Piesiewicz wspomniał o spektaklach „Dekalogu” w Tokio i swoich podróżach. Na zakończenie przywołał słowa kardynała Wyszyńskiego, które dziś brzmią jak ostrzeżenie: „Trzeba zrobić wszystko, żeby Polska trwała bez wojny, bo trzeci raz się nie podniesiemy”.
Fakty
- W październiku 2024 roku odbył się publiczny wieczór z Krzysztofem Piesiewiczem w Małopolskim Ogrodzie Sztuki w Krakowie, który był jego ostatnim publicznym wystąpieniem.
- Piesiewicz stwierdził, że do dziś nie potrafi obejrzeć „Krótkiego filmu o zabijaniu”, ponieważ nadal wywołuje u niego silne emocje.
- Podkreślił, że największą wartość filmu nadała kreacja adwokata w wykonaniu Krzysztofa Globisza, reprezentującego pokolenie z moralnym kompasem.
- Wspominał, że podczas pisania scenariuszy inspirował się m.in. filmem „Nocny kowboj” i techniką filmową taśm ORWO.
- Na zakończenie przytoczył słowa kardynała Wyszyńskiego: „Trzeba zrobić wszystko, żeby Polska trwała bez wojny, bo trzeci raz się nie podniesiemy”.
Wizualne wyjaśnienie wiadomości od Canto. Narzędzia AI mogą pomagać w produkcji. Polityka redakcyjna





