Ilustracja przedstawiająca kontrast: w południe słońce świeci mocno na panele fotowoltaiczne, ale nadwyżka energii znika w chmurze oznaczonej 'wyrzucono'; wieczorem domy świecą, ale oznaczone są 'brak prądu'. Pośrodku — magazyn energii jako most.
Ilustracja przedstawiająca kontrast: w południe słońce świeci mocno na panele fotowoltaiczne, ale nadwyżka energii znika w chmurze oznaczonej 'wyrzucono'; wieczorem domy świecą, ale oznaczone są 'brak prądu'. Pośrodku — magazyn energii jako most.

Tani prąd z paneli słonecznych znika w południe, bo nie ma gdzie go schować — to sytuacja, którą warto zrozumieć koledze interesującemu się energetyką.

Polska marnuje tanią zieloną energię Przebieg historii i kluczowe fakty

Polska dynamicznie rozwija fotowoltaikę, ale bez odpowiedniej infrastruktury magazynowania energii wyrzuca tysiące megawatogodzin taniego, zielonego prądu. Dane z lat 2024 i 2025 pokazują, że operator systemu przesyłowego musiał ograniczyć generację fotowoltaiki o łącznie blisko 1,4 TWh — głównie w godzinach południowych, gdy produkcja osiąga szczyt, a zapotrzebowanie jest niskie. To zjawisko, znane jako curtailment, staje się systemowym problemem, nie jednorazową awarią. Energia jest wyprodukowana, ale nie ma gdzie ją dostarczyć, bo sieć nie radzi sobie z nadwyżkami. Tymczasem wieczorem, gdy zapotrzebowanie rośnie, brakuje prądu i włącza się elektrownie konwencjonalne.

Fakty

  • W 2025 roku do sieci nie trafiło blisko 1,4 TWh zielonej energii, głównie z fotowoltaiki.
  • Niemiara 98% strat wynika z braku elastyczności systemu, a nie ograniczeń technicznych.
  • W 2024 roku operator systemu zlecił ograniczenie generacji OZE o 600 GWh — wzrost o 2300% rok do roku.
  • Kalifornia od 2021 roku dodaje więcej pojemności bateryjnej niż mocy słonecznej.
  • Krajowy Plan Energetyczny do 2030 roku zakłada ponad 50% udział OZE, ale wymaga modernizacji sieci i magazynów.

Wizualne wyjaśnienie wiadomości od Canto. Narzędzia AI mogą pomagać w produkcji. Polityka redakcyjna