
Koniec sezonu bez play-off daje coś wspólnego kontekstu koledze, który śledzi polską koszykówkę.

Anwil nie wejdzie do play-off Przebieg historii i kluczowe fakty
Anwil Włocławek, klub z jednym z największych budżetów w ORLEN Basket Lidze, nie zakwalifikował się do fazy play-off po przegranych meczach w play-in przeciwko ORLEN Zastalowi Zielona Góra i MKS-owi Dąbrowa Górnicza. Włocławianie przegrali oba spotkania u siebie, mimo że w jednym z nich mieli dwunastopunktową przewagę. Kluczową rolę odegrała czwarta kwarta w meczu z Dąbrową Górniczą, którą goście wygrali 25:15, trafiając pięć rzutów z dystansu.
Trener Ronen Ginzburg skrytykował "kilka głupich błędów" i przyznał, że drużyna cierpiała na kontuzje kluczowych zawodników, w tym najlepszego strzelca – Michała Michalaka. Pomimo wzmocnień kadrowych i deklaracji poprawy defensywy, Anwil nie potwierdził oczekiwań. Klub nie awansował także do Pucharu Polski ani do finałowej fazy FIBA Europe Cup.
Ginzburg, mimo rozczarowania, potwierdził, że jego kontrakt obowiązuje na kolejny sezon. Jednak po sezonie bez sukcesów i z powtarzającymi się problemami, w klubie może dojść do zmian organizacyjnych i kadrowych. Pytanie o przyszłość zespołu pozostaje otwarte.
Fakty
- Anwil Włocławek nie awansował do play-off ORLEN Basket Ligi po przegranych meczach w play-in z ORLEN Zastalem Zielona Góra i MKS Dąbrowa Górnicza.
- W meczu z Dąbrową Górniczą Anwil przegrał 84:87, mimo że prowadził o 10–12 punktów.
- Trener Ronen Ginzburg przyznał, że drużyna popełniła "kilka głupich błędów" i cierpiała na kontuzje, w tym Michała Michalaka.
- Anwil, mimo budżetu ponad 14 mln zł, nie osiągnął żadnych sukcesów: nie awansował do Pucharu Polski, FIBA Europe Cup ani play-off.
- Ginzburg potwierdził, że jego kontrakt obowiązuje na kolejny sezon, ale nie ujawnił planów na przyszłą drużynę.
Wizualne wyjaśnienie wiadomości od Canto. Narzędzia AI mogą pomagać w produkcji. Polityka redakcyjna





