
Sezon Widzewa to emocjonalna jazda z ciężkimi końcówkami i presją spadkową. Jeśli ktoś z Twoich znajomych kibicuje drużynie z Łodzi, może docenić ten spokojny przegląd sytuacji.

Właściciel Widzewa: Sezon to rozczarowanie Przebieg historii i kluczowe fakty
Właściciel Widzewa Łódź, Robert Dobrzycki, zabrał głos po ciężkiej porażce z Legią Warszawa, która padła w 97. minucie. Mimo dużych inwestycji w zimowym i letnim oknie transferowym – łącznie ponad 22 miliony euro i 23 nowi piłkarze – drużyna kończy sezon na spadkowym 16. miejscu w ekstraklasie. Dobrzycki przyznał, że nie wyobrażał sobie takiego rozwoju sytuacji i nazwał sezon „rozczarowaniem”, którego nie doświadczył jeszcze w swoim zaangażowaniu w klub.
Kluczowym problemem stały się słabe końcówki meczów. Widzew stracił cenne punkty m.in. z Rakowem Częstochowa (1:1) i Radomiakiem (1:2) w ostatnich minutach. Dobrzycki, który obserwował mecz z Legią na żywo, opuścił trybuny tuż po stracie bramki i schował się w loży, co pokazuje emocjonalny ciężar sytuacji.
Na trzy kolejki przed końcem sezonu Widzew traci dwa punkty do Lechii Gdańsk, zajmującej bezpieczne miejsce. Decydujące starcie odbędzie się już w sobotę. Dobrzycki wystosował apel do kibiców o jedność i wsparcie „do ostatniej sekundy”. Podkreślił, że Widzew to jego życie i że będzie za klubem „na dobre i na złe”.
Fakty
- Robert Dobrzycki stał się większościowym udziałowcem Widzewa pod koniec marca 2026 roku.
- Widzew wydał ponad 22 mln euro na transfery, przyjmując 23 nowych piłkarzy w ciągu roku.
- Po porażce z Legią Warszawy w 97. minucie, Widzew zajmuje 16. miejsce w ekstraklasie – strefę spadkową.
- Na trzy kolejki przed końcem sezonu, Widzew traci dwa punkty do bezpiecznej pozycji Lechii Gdańsk.
- Dobrzycki apelował do kibiców o jedność i wsparcie do ostatniego meczu sezonu.
- W ostatnich meczach Widzew stracił punkty z Rakowem Częstochowa (1:1) i Radomiakiem (1:2) w końcówkach spotkań.
Wizualne wyjaśnienie wiadomości od Canto. Narzędzia AI mogą pomagać w produkcji. Polityka redakcyjna





