Florentino Pérez na konferencji prasowej, trzyma się stołu, tło z logiem Realu Madryt, wyraz twarzy pełen napięcia.
Florentino Pérez na konferencji prasowej, trzyma się stołu, tło z logiem Realu Madryt, wyraz twarzy pełen napięcia.

To wystąpienie może jeszcze wracać w mediach, zwłaszcza dla znajomego, który chce zobaczyć coś więcej niż sam nagłówek.

Pérez ogłosił wybory, a skończyło się farsą Przebieg historii i kluczowe fakty

Florentino Pérez, prezes Realu Madryt, zwołał nagłą konferencję prasową po sezonie 2025/26, w którym klub nie zdobył żadnego trofeum. Armando Benítez, trener drużyny, odpadł w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, a w lidze krajowej zespół wypadł z rywalizacji na wszystkich frontach. Zamiast przeanalizować porażki, Pérez skupił się na ataku na sędziów, prasę i przypomnieniu kontrowersyjnej sprawy Negreiry, w której zamieszana była FC Barcelona. Oświadczył, że nie poda się do dymisji, ogłaszając wybory, i stwierdził, że stracił 18 punktów przez decyzje sędziowskie.

Jego wystąpienie wywołało falę krytyki w hiszpańskich mediach. "Marca" i "AS" odnotowały brak samokrytyki i chaotyczny styl przemówienia. Katalońskie "Sport" i "Mundo Deportivo" zaznaczyły, że Barcelona może podjąć kroki prawne wobec wygłoszonych oskarżeń. Pérez nazwał konferencję atakiem na Real Madryt i stwierdził, że jeśli ktoś chce go usunąć, to musi to zrobić "z bronią w ręku".

Reakcje były ostre także ze strony byłych działaczy i piłkarzy. Javier Tebas, prezes La Ligi, stwierdził, że Pérez nie powinien kłamać i wykorzystywać narracji prześladowanego. Były bramkarz Realu, Santiago Cañizares, dodał, że nie poznaje dawnego lidera i że przyszłość klubu budzi niepokój. Całe zdarzenie podkreśla rosnące napięcia w hiszpańskim futbolu po sezonie bez wyraźnego triumfatora.

Fakty

  • Florentino Pérez zwołał konferencję prasową 13 maja 2026 r., by ogłosić wybory i nie podać się do dymisji.
  • Pérez stwierdził, że Real Madryt stracił 18 punktów przez decyzje sędziowskie w sezonie 2025/26.
  • Pérez przypomniał sprawę Negreiry, co może pociągnąć za sobą kroki prawne ze strony FC Barcelona.
  • Javier Tebas, prezes La Ligi, stwierdził, że Pérez nie powinien kłamać i wykorzystywać narracji prześladowanego.
  • Były bramkarz Realu, Santiago Cañizares, powiedział, że nie poznaje dawnego Péreza i że przyszłość klubu budzi niepokój.

Wizualne wyjaśnienie wiadomości od Canto. Narzędzia AI mogą pomagać w produkcji. Polityka redakcyjna